Stan początkowy

Mieszkanie 89 m² w kamienicy z 1908 roku — ostatni remont w latach 80. Aluminiowa instalacja, żeliwne piony, tynki gliniane odsłaniające cegłę po pierwszym skuwarce. Ściany? Żadna prosta — odchyłki do 4 cm.

Wyzwanie 1: konserwator

Stolarka okienna podlegała ochronie — nie mogliśmy wymienić okien na zwykłe PCV. Rozwiązanie: dębowa stolarka reprodukcyjna z profilu zgodnego z epoką, 3-krotny wywiad z konserwatorem, 6 tygodni czekania na zgodę.

Wyzwanie 2: logistyka bez windy

III piętro, brak windy, klatka zabytkowa — zakaz mocowań do poręczy. Wszystko niesione ręcznie: 4,2 tony materiałów w górę, 6 ton gruzu w dół. Kontener stał na podwórku z zabezpieczeniem podłoża.

Wyzwanie 3: instalacje

Wspólnota wymagała zgody sąsiadów na wymianę pionów — zorganizowaliśmy spotkanie, wytłumaczyliśmy zakres, zebraliśmy podpisy. Piony wymienione w weekend, by sąsiadom nie brakło wody w tygodniu.

Efekt

Po 14 tygodniach: nowe instalacje, ściany proste (system płyt na stelażach zamiast gładzi na krzywych), jodełka dębowa, łazienka w gresie 'pod marmur' i dębowa stolarka, której konserwator nie odróżnił od oryginału. Koszt: 365 tys. zł vs. początkowe 340 — dopłata za konserwatorską stolarkę.

Kamienica uczy pokory. Nie 'robisz remont' — negocjujesz z 120-letnim budynkiem i z osobami, które nim zarządzają.